Nauka matematyki. Jak zainteresować uczniów matematyką?

Czy nauka matematyki może być ciekawa dla uczniów?  Czym ich zainteresować, aby była dla nich ciekawą przygodą, a nie tylko przedmiotem?

Wszyscy doskonale rozumieją, że nauka matematyki towarzyszy nam od najmłodszych lat. Codziennie robiąc zakupy kalkulujemy ile czego i za ile możemy kupić. Każdy z nas spogląda na zegarek czekając na autobus do pracy, czy może z utęsknieniem czekając na powrót z pracy do domu. Dzieci od wczesnych lat, nieświadomie w codziennych czynnościach również to robią. Uczą się matematyki odliczając czas jaki im pozostał na zabawę lub dzieląc się słodyczami z innymi dziećmi. 

Warto zastanowić się nad tym, jak zainteresować już małe dzieci, by nauka matematyki była przedmiotem, który pozytywnie się im kojarzy, a przyszła nauka stała się przyjemnością, a nie koniecznością.

Nauka matematyki – co na to badania?

W wielu analizach, których wyniki podsumowano w Raporcie o stanie edukacji Instytutu Badań Edukacyjnych Edukacyjnych zauważono, że „ jakość nauczania matematyki w początkowych latach edukacji dziecka ma bardzo duży wpływ na późniejszy rozwój jego zdolności matematycznych”. Warto pamiętać, że jak mówi przysłowie „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Określić to, czy dziecko polubi matematykę, czy też się do niej zrazi rozstać się tak w początkowych latach nauki.

A co dalej? Jak powszechnie wiadomo nauka matematyki otwiera młodym ludziom drzwi do wielu dobrze płatnych zawodów takich jak: inżynier, programista, finansista itp. Od wielu lat właśnie te zawody zajmują początkowe miejsca na listach najlepiej opłacanych w naszym kraju. Również humanistom wiedza matematyczna jest potrzebna w życiu codziennym.

Dlaczego uczniowie zrażają się do matematyki?

Często w mojej pracy zawodowej spotykam się z przekonaniem, że w matematyce wszystko trzeba zapamiętać. Przecież tabliczki mnożenia trzeba nauczyć się na pamięć. Podobnie jak związków między jednostkami długości i masy. Niestety im więcej dziecko musi zapamiętać, tym trudniejsze staje się to do wykonania. Weźmy wspomnianą już tabliczkę mnożenia, bardzo często rodzice są przekonani, że należy ją po prostu „wykuć na blachę”. A co w sytuacji, kiedy dziecko zapomniało wynik? To my rodzice i nauczyciele powinniśmy zadbać o to, żeby dziecko poradziło sobie w takiej sytuacji. Przecież mnożenie to nic innego jak wielokrotne dodawanie i tak należy do tego podejść. Wytłumaczyć dziecku, że zawsze może wesprzeć się innym sposobem i po prostu wielokrotnie dodać, aby otrzymać dobry wynik. 

Z pewnością taki sposób nauki matematyki jest o wiele bardziej przystępny i łatwiejszy do zapamiętania niż “wykuci” tabliczki mnożenia na pamięć.

Uczeń musi być aktywny w swoim działaniu

Każde dziecko ma na sobie naturalną chęć nauki i aktywności w działaniu- wykorzystajmy to. Pozwól dzieciom manipulować przedmiotami i samodzielnie zauważyć, jakie są powiązania z ich działaniem, niech same podejmą próbę ich wyjaśnienia. Nauczyciel, czy rodzic, powinien wytłumaczyć, kiedy zajdzie taka potrzeba.

Często nieświadomie zabijamy w dzieciach ich naturalnej kreatywności, podając gotowe rozwiązania. Jednak w oczach dziecka, każde zadanie musi mieć swój sens. Uczeń, który będzie potrafił radzić sobie z nowymi sytuacjami, w przyszłości nie będzie starał się tylko zapamiętywać wzory i zasady, będzie starał się je zrozumieć. Jak wszyscy doskonale wiedzą, dzieci nie lubią nudy.Bardzo fajnie wykorzystana jest nauka przez zabawę, pewnie nie jedno z Państw pomyślało, że łatwo się mówi, a trudniej zrealizować takie założenia. Otóż, nie do końca. Wystarczą dwa wiaderka, kilka piłeczek i kartek, aby na lekcje matematyki zorganizować matematyczne bingo. Lub kartki z zadaniami i wynikami oraz zwykłe łapki na muchy, żeby dzieci przyklepywały nimi prawidłowe wyniki, które wcześnie same obliczą.

Uczniowie w klasie pierwszej często mają problemy z rozróżnianiem kierunków, również na to jest prosta zabawa. Na podłodze w klasie można rozłożyć skakankę, wzdłuż której ustawiają się dzieci, nauczyciel wypowiada kierunki „lewa- prawa”. Uczniowie przeskakują na odpowiednią stronę zgodnie z tym co mówi nauczyciel. Dziecko, które się pomyli odpada. Wygrywa osoba, która bezbłędnie wysłucha i wykona polecenia. To tylko kilka sposobów na to, aby nauka matematyki była przyjemna, zabawna, a przede wszystkim efektywna dla uczniów.

Nowości, nowinki pomoce w nauce matematyki

Na Polskim rynku co i rusz pojawiają się wszelkiego rodzaju pomoce dydaktyczne do nauki matematyki. Większość z nich jest świetną formą, pomocną zarówno nauczycielom jak i uczniom. Godny polecenia jest pakiet Umiem liczyć . Jest to zestaw interaktywnych ćwiczeń, gier edukacyjnych i kart pracy obejmujących do czynienia z wzajemnymi zależnościami matematycznymi.

Pakiet można stosować zarówno na lekcjach jak również zajęciach wyrównawczych. Zastosowano w nich bardzo ciekawy zabieg różnicujący stopień trudności uczniów. Ćwiczenia interaktywne  posiadają trzy poziomy trudności, natomiast interaktywne gry i zabawy samoczynnie dostosowują poziom trudności do umiejętności i postępów dziecka przez co nauka matematyki postępuje w sposób równomierny. Karty pracy natomiast podzielone zostały na przykłady konkretne oraz abstrakcyjne; stosownie do zmian w rozwoju dzieci. Warto dodać, że karty pracy można powielać według naszych potrzeb. Kolorowa grafika oraz to, że są one interaktywne, na pewno ucieszy wszystkich uczniów.

Ta ciekawa matematyka

Zarówno w szkole jak i w domu istnieje mnóstwo okazji, aby zaciekawić dzieci matematyką, a jednocześnie pokazać jej inne oblicze. Każde zadanie czy działanie dziecko może wykonać na swój indywidualny sposób. Najważniejsze by to zadanie dziecko wykonało dobrze, a to w jaki sposób zostawmy już dziecku.

W domu prostym sposobem do zaciekawienia dziecka matematyką może być zwykłe pranie. Dziecko może szukać skarpet do pary, składać je w jedną parę i jednocześnie liczyć oraz segregować, bo przecież jedne będą mamy, drugie taty itd. Dodatkowo zyskamy pomoc przy tej żmudnej czynności. W szkole natomiast możemy pozwolić dzieciom samodzielnie przeliczać się w parach podczas wyjścia na szkolny spacer, czy wycieczkę. Liczenie schodów prowadzących do klasy, obrazków wiszących na ścianie itp. W początkowych latach życia dzieci możemy zachęcić je do polubienia nauki matematyki, pokazując, że nie jest ona straszna, ani bardzo trudna. Pozwolić dzieciom odkryć jej zabawne i ciekawe oblicze. Co na pewno zaprocentuje w przyszłości.

O autorze – Martyna Smolarczyk – nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, nauczyciel wspomagający.